

Odpoczywając w górach, w lasach i nad jeziorem, przyszedł czas i na morze. W sierpniu pojechaliśmy do Władysławowa. Mimo, iż pogoda często się z nami droczyła wakacje udało się spędzić miło, wesoło i ciekawie. Oprócz typowego plażowania i morskiej kąpieli, odwiedziliśmy parę miejsc. W Rozewiu było nam dane być na latarni morskiej. Później udaliśmy się pociągiem na Hel, gdzie zwiedziliśmy fokarium, a będąc w Chłapowie zobaczyliśmy pracownie bursztynu. Ponadto braliśmy udział w różnego rodzaju zajęciach, min. O recyklingu oraz …pająkach. Zważając na to, iż czas nauki był coraz bliżej, udaliśmy się na pieszą pielgrzymkę do Sanktuarium w Swarzewie, aby wyprosić potrzebne łaski na nowy rok szkolny oraz podziękować za czas wakacji, na których dobrze wypoczywaliśmy, wiele się nauczyliśmy, i które długo zostaną w naszej pamięci.

Po przyjeździe z Zakopanego pojechaliśmy do Kasparusa. Tam wakacje odbywały się pod hasłem „Stworzenie Pinokia, a stworzenie świata przez Boga”. Codziennie zajmowaliśmy się jakąś myślą z tego zagadnienia. A poza tym? Odpoczywaliśmy na łonie natury. Spacerowaliśmy po lesie, zbieraliśmy jagody, chodziliśmy nad jezioro i do strumyka. Wspólnie bawiliśmy się przy ogniskach i grach zespołowych. Ciekawe było konstruowanie szałasów i podchody oraz pogodne wieczory w atmosferze tanecznej. Uczyliśmy się kreatywności i samodzielności, a jednocześnie odpoczywaliśmy miło spędzając czas.

Po długotrwałym, męczącym i ciężkim okresie nauki nadszedł wymarzony czas na odpoczynek- Wakacje!!! Aby znaleźć się jak najdalej od szkoły, jak najszybciej, czyli już 24 czerwca udaliśmy się na drugi koniec Polski tj. do Zakopanego. Wrażeń było co niemiara. Długie spacery po górach okazały się równie wymagające jak szkolna nauka, ale niosły ze sobą niezapomniane chwile. Spotkało nas wiele atrakcji. Byliśmy na Giewoncie, Kasprowym Wierchu, Gęsiej Szyi, na Sarniej Skale, Nosalu, na Gubałówce, w Dolinie Chochołowskiej i Kościeliskiej, w Mroźnej Jaskini i nad Morskim Okiem. Zwiedzaliśmy Krupówki i Krzeptówki. Emocjonujący był dla nas spływ Dunajcem i zwiedzanie jedynego w Polsce Sanktuarium Cudownego Medalika, który wszyscy dobrze znamy. Zaliczyliśmy Aqua Park i kino, gdzie był czas na danie wytchnienia zapracowanym mięśniom. Odbył się również konkurs, na którym popisaliśmy się zdolnościami i wiedzą. Oczywiście nie obyło się bez meczu w piłkę nożną i bez paru deszczowych niespodzianek, które hartowały ciało i ducha. W Liście do Kolosan napisane jest: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus”. Odpoczywając w górskim klimacie i podziwiając całe piękno, które dał nam Bóg, postanowiliśmy codziennie wieczorem uczestniczyć w rekolekcjach filmowych w zakopiańskim kościele. Tym sposobem, w te wakacje zyskaliśmy coś dla ciała i coś dla ducha. Wspomnienia będą w nas żywe przez długi, długi czas.